Wycieczka IV a i IV b do Krakowa



W piątek, 9 listopada 2018 roku, uczniowie klasy IV a i IV b wyruszyli wraz z wychowawcami p. Ewą Oleksy i p. Beatą Hajdo na edukacyjną wycieczkę do Krakowa. Program wycieczki był podzielony na dwa etapy: I to warsztaty w Żywym Muzeum Obwarzanka zaś II obejmował zwiedzanie wystawy „Wawel zaginiony” oraz reprezentacyjnych komnat królewskich.

Podróż autokarem rozpoczęła się w słoneczny listopadowy poranek, punktualnie o godzinie 7.30 i zanim się obejrzeliśmy już dotarliśmy do grodu Kraka. Kraków przywitał nas mglistą pogodą, lecz ta typowo jesienna aura nie trwała długo, mgła się rozpłynęła i pojawiło się piękne słońce. Naszą wędrówkę po mieście rozpoczęliśmy u podnóża wzgórza wawelskiego, skąd dotarliśmy do Rynku. Tam zatrzymaliśmy się pod pomnikiem naszego wieszcza Adama Mickiewicza, później przeszliśmy Sukiennice, gdzie można było zaopatrzyć się w pamiątki. Następnie ulicą Floriańską (z przystakiem na posiłek, oczywiście w McDonalds) i Basztową udaliśmy się na Plac Matejki, gdzie już bardzo blisko znajduje się Żywe Muzeum Obwarzanka. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy zaproszeni do niewielkiej, ale przytulnej salki, w której rozpoczęły się warsztaty połączone z interaktywnym pokazem. Wielu z nas zaskoczyła informacja, że historia obwarzanka krakowskiego sięga czasów króla Jagiełły i królowej Jadwigi, dla której to były one wypiekane, a jego nazwa związana jest z procesem produkcji, a dokładniej z obwarzaniem, czyli zanurzeniem we wrzącej wodzie. Podczas zajęć poznaliśmy nie tylko kilka historycznych faktów o tym sławnym krakowskim wypieku, ale też mogliśmy spróbować swoich sił i własnoręcznie przygotować swojego obwarzanka. Każdy dostał kawałek ciasta i zgodnie z instrukcją prowadzącej, podzielił go na tzw. sulki. Później sulki skręcaliśmy ze sobą i uformowaliśmy charakterystyczny pierścień. Nasze wyroby zostały następnie obwarzone i wypieczone. Wszystko mogliśmy oglądać przez kamerkę na ekranie. Na koniec każdy otrzymał swój pachnący i chrupiący obwarzanek.

Po tych interesujących zajęciach przyszedł czas na drugi etap naszej wycieczki – Wawel. Udaliśmy się tam traktem królewskim, który rozpoczyna się na placu Matejki i prowadzi przez bramę i ulicę Floriańską, Rynek Główny oraz ulice Grodzką i Kanoniczą do Zamku Królewskiego na Wawelu. Na placu Matejki naszą uwagę zwrócił przede wszystkim Pomnik Grunwaldzki, przy którym na moment się zatrzymaliśmy, aby poznać krótką historię jego powstania. Po drodze, idąc Floriańską minęliśmy Dom Jana Matejki, na rynku Bazylikę Mariacką, a przy końcu naszego szlaku wyłonił się majestatyczny widok na wzgórze wawelskie, z królewskim zamkiem i katedrą.

Wawel to niezwykłe miejsce, które przez wieki było centrum władzy świeckiej i duchownej w Polsce, siedziba polskich władców, ich nekropolia i miejsce, gdzie kształtowała się historia Polski. Zamek rozpoczęliśmy zwiedzać od wystawy „Wawel zaginiony”. Składa się na nią Rezerwat archeologiczno-architektoniczny wokół romańskiej rotundy śś. Feliksa i Adaukta, Lapidarium oraz Sala Kafli. Zanim udaliśmy się oglądać Reprezentacyjne Komnaty Królewskie mieliśmy okazję podziwiać wspaniały arkadowy dziedziniec wewnętrzny Zamku. Ekspozycję zamkowych wnętrz, która obejmuje kilka pomieszczeń parteru, a przede wszystkim reprezentacyjne sale na II piętrze zamku rozpoczęliśmy oglądać od parteru. Podziwialiśmy tam apartamenty wielkorządców krakowskich, gdzie zachowały się renesansowe drewniane stropy. Następnie przeszliśmy na II piętro, gdzie trafiliśmy do Sali Turniejowej i Sali Poselskiej. W kasetonach stropu tej drugiej, zrekonstruowanego w 1. połowie w. XX, tkwi 30 kobiecych i męskich głów wyrzeźbionych w roku 1540. Następnie zwiedziliśmy Salę pod Planetami, Salę pod Ptakami, Salę pod Orłem oraz Salę Senatorską. Wszystkie wspaniale wyposażone w zabytkowe meble, oryginalne obrazy, a przede wszystkim mogliśmy podziwiać wspaniałą kolekcję wawelskich arrasów i gobelinówrozmieszczoną w różnych salach.

Z żalem opuściliśmy komnaty królewskie i zamek. Na koniec przeszliśmy jeszcze wzdłuż murów wzgórza wawelskiego, skąd mogliśmy podziwiać malowniczy widok na Wisłę i zachodnią część miasta. Nie mogło też zabraknąć pamiątkowych zdjęć ze smokiem wawelskim. Do Tarnowa powróciliśmy w świetnych humorach, zadowoleni, pełni niezapomnianych wrażeń.

.