Patron - opracowanie konkursowe



Pełny opis zgłaszanej inicjatywy.

In July 1997 was made the decision to give the Primary School No. 10 in Tarnow the name of Roman "Sybirak" Sanguszko. Since that day the name of the great Pole - the ancestor of the Sanguszko family has been commemorated in many different ways. One of the most important goals of our school is the idea of patriotic upbringing based on the life of its patron as a pattern to follow. The cooperation with patriotic organizations was initiated to fulfil the goal . At the school take place meetings and lessons with invited guests such as Mrs Stanislawa Wiatr-Partyka as well as the chairman and the representatives of patriotic organizations (Związek Sybiraków, Rodziny Katyńskie). In this way schoolchildren learn of the historic truth and the martyrdom connected with the Polish people who lived in exile in the East (Syberia in Russia). The meetings with those who witnessed historic events help to avoid the ambiguity of the 20th century history. The rememberance of the exiles is fulfilled by the care of monuments on the Old Cemetery in Tarnow, participation of the students who carry the school banner in many celebrations which take place in our town. The above mentioned examples remind the patron of our school, his courage and heroism. A very important event was the compilation and publication of the school monograph. In April 1998 the president of Tarnow performed the ceremony of giving the school name and the right to have the school banner. On 15 April 2004 was embeded and sacred the board commemorated the day of giving the school the name. The board was founded by Sanguszko family from Sao Paulo in Brasil. In the ceremony took part Prince Paul Sanguszko who also founded the scholarship for two of the best students in our school.

Kontekst historyczny życia Patrona szkoły.

Nasz Patron - Roman "Sybirak" Sanguszko" Projekt miejski "Patron mojej szkoły patriotą - portret życiem pisany" zachęcił nas do przedstawienia działań i osiągnięć związanych z wychowaniem patriotycznym. Noszone przez szkołę imię Roman "Sybirak" Sanguszko zobowiązuje do poznawania tragicznych losów ofiar "nieludzkiej ziemi" rosyjskiej, prześladowanych jeszcze w czasach carskich, a przede wszystkim przez sowiecki reżim. Prezentowana przez nas opracowanie dotyczy upowszechniania wiedzy o Patronie, głównie poprzez bezpośrednie kontakty uczniów z Sybirakami, goszczącymi często w naszej szkole na różnego rodzaju uroczystościach oraz spotkania indywidualne zaproszonych członków związku, którzy chętnie opowiadają nam o swoich przeżyciach z okresu dzieciństwa lub młodości. Niewiele narodów zostało tak krwawo doświadczonych jak Polacy. Historia nasza, smutna i radosna na przemian, pełna zarówno szczerozłotej chwały, jak i by hasłem przewodnim naszych pedagogów, rodziców i uczniów pozostawały słowa naszego patrona: "...z przekonania". Poznanie historii i kultywowanie tradycji narodowych oraz budowanie rzeczywistości na fundamencie nieprzemijających wartości wychowania religijno-patriotycznego czyni inicjatywę wynikającą z potrzeby serca, "z przekonania", to siła kształtowania osobowości. Książe Roman Stanisław Adam Sanguszko "Sybirak" Roman Stanisław Sanguszko, zwany Sybirakiem. Kim był ten zacny Polak, członek jednego z najbardziej znanych rodów magnackich? Roman Stanisław Adam Sanguszko, herbu Pogoń Litewska, urodził się w 1800 r. w Sławucie, w dawnym województwie wołyńskim. W młodości jako pierworodny syn polskiego arystokraty z rozkazu cara, podjął służbę w carskiej gwardii. Jednak, ze względu na słabe zdrowie, został zwolniony ze służby wojskowej. Wraz z bratem Władysławem wiele podróżował po Europie. Studiował na uniwersytecie w Berlinie. W 1829 roku ożenił się z Natalią Potocką. Niestety, żona wkrótce zmarła, pozostawiając osieroconą córkę Marię. Po tym bardzo bolesnym wydarzeniu postanowił wstąpić do klasztoru. Zrezygnował jednak z tego zamiaru, gdy dowiedział się o wybuchu powstania listopadowego. Walczył dzielnie z moskalami, za co został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Wzięty do niewoli w 1831 roku i sądzony przez Rosjan otwarcie i odważnie wyznał, że poszedł bić się w polskich szeregach "z przekonania". Skazany został na utratę całego majątku, tytułu szlacheckiego i zesłanie na Syberię. Po wyroku, trasę do Tobolska, miejsca zesłania, liczącą około 3300 km przebył w większości pieszo (2220 km). Potrzebował na to ponad 9 miesięcy. Bez wątpienia pielęgnowanie uczuć i praktyk religijnych pozwalało jemu i towarzyszom niedoli przetrwać na zesłaniu. Drobne pamiątki osobiste, zwłaszcza przedmioty kultu, z jednej strony podtrzymywały religijność, a z drugiej stawały się materialnym łącznikiem z rodziną, Ojczyzną, Kościołem. Książę Roman Sanguszko na katorgę wyruszył z książką Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa". Przebywając na Syberii, pielęgnował w majowe wieczory wraz z innymi więźniami śpiew Litanii Loretańskiej. Podobno zapominano wtedy o głodzie. W barakach budowano niekiedy ołtarzyki i zdobiono je kwiatami. Syberyjskie losy Romana Sanguszki opisała w swoim pamiętniku jego matka - Klementyna Sanguszkowa. Z Tobolska został przeniesiony na Kaukaz, gdzie odbywał przymusową służbę wojskową jako szeregowiec pułku piechoty. Podczas walk na Kaukazie został poważnie ranny w nogę. Ślad po tym zdarzeniu pozostał mu do końca życia. Po 14 latach zesłania Sanguszko został zwolniony ze służby carskiej i otrzymał pozwolenie na powrót w rodzinne strony. Odzyskawszy wolność, w 1847 roku wybrał się na dziękczynną pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Z przekazów historycznych wiemy, że "pobożny" pątnik przybył do Jafy, po czym pieszo udał się do Jerozolimy. Nie zgodził się na żadne wyróżnienie jego osoby. W Jerozolimie zamieszkał we franciszkańskim domu pielgrzyma, zwanym "Casa Nova". Świadectwem jego obecności w Ojczyźnie Chrystusa jest wotywny kielich ofiarowany do bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie z napisem po łacinie ("Votum exulum Polonorum A.D. 1847") Dar polskiego wygnańca. Rok Pański 1847 oraz fundacja specjalnej Mszy świętej w intencji Polski, która każdego roku, w dniu 3-go maja, miała być odprawiana przy Bożym Grobie. Po powrocie do Ojczyzny podjął działalność gospodarczą na Wołyniu. Osiadł w Sławucie, gdzie uruchomił m.in. fabrykę sukna, którego główny skład znajdował się w Tarnowie. Założył ponadto cukrownię, papiernię, odlewnię żelaza oraz zainicjował wzorcową dla ówczesnych warunków gospodarkę leśną. Jako zamiłowany hodowca koni umiejętnie rozwijał sławucką stadninę i jako pierwszy zaczął trenować konie do wyścigów. Książę Roman Stanisław Adam Sanguszko zmarł 26 marca 1881 r. Został pochowany w krypcie kościoła pod wezwaniem św. Doroty w Sławucie. Jego córka przekazała Sławutę Romanowi Damianowi - synowi Władysława Sanguszki z Gumnisk.

Charakterystyczne rysy osobowości.

Roman "Sybirak", Sanguszko w oczach sobie współczesnych Wybór cytatów. Wspomnienia o Romanie "Sybiraku" Sanguszce, o Sławucie i Antoninach, o jego życiu i podejmowanych działaniach odnaleźć można prawie w całej literaturze pamiętnikarskiej XIX stulecia, m. in. Jego postać kreślą Józef Dunin Karwacki, Tadeusz Bobrowski, Henryk Stecki, Józef Ignacy Kraszewski, Narcyz Olszar, Piotr Jaxa - Bykowski, Ludwik Dębicki. Pośmiertne wspomnienia podały wszystkie prawie ukazujące się pisma, m.in. Nekrologi Adam Pługa (Kłosy 1881) i Stanisława Tarnowskiego (Przegląd Polski 1881). Niekwestiowanym i niemalże najpełniejszym źródłem wiedzy o Romanie "Sybiraku", z okresu jego zesłania, są nieocenione Pamiętniki jego matki, Klementyny Sanguszkowej. Korespondencja i dokumenty związane z jego osobą przechowywane są w Państwowym Archiwum na Wawelu w Krakowie. Książe Roman Sanguszko jest bohaterem szkicu historycznego, który w oparciu o jego biografię nakreślił Joseph Conrad: Prince Roman, w zbiorze nowel "Tale sof Hearsay", Londyn 1926, mimo, że podane przez pisarza fakty dotyczące biografii Romana Sanguszki rozmijały się z rzeczywistością. Niemniej jednak znalazł się Roman "Sybirak" Sanguszko w centrum uwagi literackiej znakomitego pisarza, jakim był bez wątpienia Joseph Conrad, wybitny pisarz angielski polskiego pochodzenia, ba jeden z największych prozaików literatury światowej. W latach swojej młodości Conrad zetknął się w majątku swego wuja w Nowofastowie, Tadeusz Bobrowskiego z Romanem "Sybirakiem" Sanguszką. Na przyszłym autorze "Lorda Jima", zrobił Książę niezatarte wrażenie, które później, po wielu latach zostanie uwiecznione w literaturze pięknej. Takim, go zapamiętał Conrad: (...) Był mężczyzną szczupłym, średniego wzrostu, opiętym w czarny surdut i trzymał się bardzo i sztywno jak żołnierz. Spod fałdów miękkiego białego, batystowego krawata wystawały rogi przylegającego do wypalonych policzków kołnierza. Kilka pasm gładko przyczesanych rzadkich, siwych włosów przylegało do łysiny. Twarz jego z pewnością piękna za młodu zachowała mimo wieku harmonijną prostotę rysów (...).

Tadeusz Bobrowski PAMIĘTNIKI MOJEGO ŻYCIA Warszawa 1979 [...] Toteż ludzie o ciaśniejszym widnokręgu i pojęciach krytykowali nieraz rezultaty zabiegań i początkowań ekonomicznych księcia Romana wśród własnej jego rodziny, ale to go bynajmniej nie powstrzymywało i z obranej raz drogi nie spychało, przeciwnie miał, może nawet nieco przesadne przekonanie o skuteczności zarówno zasady, jak i pracy swojej. Niezrównanej dobroci i serdecznej pamięci dla swojego otoczenia bliższego i dalszego, skromny w przyzwyczajeniach i osobistych wydatkach, pracowity aż do nadużywania sił własnych, przygodami życia i wiekiem starganych, zawsze gotowy do czynnej pomocy i posługi, był to "maziście obywatelskiej cnoty i zasługi", a cieszył się powszechną czcią kraju ni dlatego, że magnat, ale "chociaż magnat", bowiem przede wszystkim był obywatelem i człowiekiem w głębszym znaczeniu tych wyrazów [...]

Piotr Jaxa-Bykowski "KSIĄŻE ROMAN SANGUSZKO" Tygodnik ilustrowany, 1881 nr 281 [...] "Sanguszko należy do tych postaci zsyłanych niekiedy przez Opatrzność, które niezbadane przeznaczenie hartuje w ogniu cierpień i trosk, umacnia wytrwaniem i rezygnacją, ćwiczy je niejako w szkole niepowodzeń, aby w nich wytworzyć pocieszycieli i miłośników ludzkości; rzucając je zaś w wir świata i przeciwnej doli, odsłania im przez to bolesne rany ludzkiego żywota, które goić na świecie jest ich zadaniem"[...]

Ludwik Dębicki "PAMIĄTKA POGRZEBU"... Kraków 1881[...] "Z Przekonania, to słowo stało się godłem rodziny i pięknie ozdabia tarczę Jagiellońskiej Pogoni. <> stało się hasłem całego kraju; Wołyń cały nosił pierścionki z tym napisem, a słowa te nie są czczym wyznaniem potężnego wroga, ale tylko odepchnięciem fałszu i przyjęciem całej odpowiedzialności za własne czyny. Słowa te więcej przypominają wyznawców chrześcijańskich, niż bohaterów starożytności"[...]

Zygmunt LIBROWICZ "POLACY W SYBERI" Kraków 1884, s. 152-156 [...] "Zamożniejsi z Polaków słynęli z dobroczynności i godnego pochwały udzielania materialnej pomocy współbraciom - wygnańcom. W Tobolsku pod tym względem głośne imię miał Książe Roman Sanguszko. Prawość nieugięta przy pobłażliwości prawdziwie chrześcijańskiej, czystość kryształowa czynów i woli w całem znaczeniu tego wyrazu, oto cechy tej niepospolitej postaci, głośnej na cały Wołyń, na całą niemal Polskę."[...]

Józef MOSZYŃSKI "KSIĄŻE ROMAN SANGUSZKO" Tygodnik ilustrowany 1881, nr 281, s. 145 [...] "Dobrze się stało, że rodzina księcia Romana ogłaszając drukiem pamiętniki matki jego, księżnej Klementyny Sanguszkowej, umożliwiła szerokim sferom zapoznanie się bliższe ze szlachetna postacią Księcia-Wygnańca o niezłomnym charakterze, kryształowej duszy i miłością dla Polski bijącym sercem. Dobrze się stało, że pokazano oczom dzisiejszego pokolenia piękny typ matki Polki, której nieodrodnym synem był Książe Roman- nie buławą hetmańską wprawdzie, tak, jak jego przodek imiennik, lecz kajdanami skazania dobrze zasłużony rodowi swemu i Polsce"[...]

Ludwik DĘBICKI "PAMIĄTKA POGRZEBU KSIĘCIA ROMANA SANGUSZKI W SŁAWUCIE DNIA 30 MARCA 1881 ROKU" Kraków 1881 [...] W Sławucie na Wołyniu dnia 26 marca 1881 roku. Zmarł w osiemdziesiątym roku życia Książe Roman Sanguszko(...). Długi żywot streszcza się w jednym akcie wyznawstwa i kilkunastoletnich katuszach, co były jego następstwem - ale ten czyn i te męczarnie otoczyły takim majestatem cierpienia imię i postać Romana Sanguszki, że imię to stało się chwałą narodu - postać relikwią dla młodszych pokoleń, ciągłą afirmacją, dźwignią i jakby miara wielkości sprawy, co takie nakłada poświęcenia, taką daje mon wytrwania[...]

Michał JANIK "DZIEJE POLAKÓW NA SYBERI", Kraków, 1928 [...] Stanisław Tarnowski napisał po śmierci Sanguszki: "Nie człowiek to umarł, ale postać piękna znikła, cień przeszłości, który chodził między nami. Traciliśmy wielu, którzy nam potrzebniejsi byli niż ten, przez kalectwo swoje oddzielony od świata, ale takiego aniśmy stracili, ani znali, o którym by powiedzieć można, że tacy być mogli ci, co z Żółkiewskim ginęli pod Cecorą, i ci, co zwyciężali z Czarneckim... podobny do tych wielkich dusz polskich, nie złomnością swoją i gotowością do wszystkiego czynią zadość za rokosze i konfederacje, za konszachty i kapitulacje XVIII wieku[...].

Zasługi - owoce życia

Każdego roku 3 maja w Jerozolimie, w bazylice Zmartwychwstania, pod Golgotą i przy pustym Grobie Pana Jezusa, odprawiona zostaje uroczysta Msza święta "pro Polonia". W tym roku obchodziliśmy ważny jubileusz 161 rocznicy fundacji Mszy św. za ojczyznę przy Grobie Bożym. Jej inicjatorem i fundatorem był wielki patriota i gorliwy katolik, książę Roman Stanisław Sanguszko, zwany Sybirakiem. Świadectwem jego obecności w Ojczyźnie Chrystusa jest wotywny kielich ofiarowany do bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie z napisem po łacinie ("Votum exulum Polonorum A.D. 1847") Dar polskiego wygnańca. Rok Pański 1847 oraz fundacja specjalnej Mszy świętej w intencji Polski, która każdego roku, w dniu 3-go maja, miała być odprawiana przy Bożym Grobie. Uroczystości 3 maja w Jerozolimie zakończyła ceremonia na cmentarzu, gdzie po słowach powitania płk. Ireneusza Drążka, Attaché Wojskowego z Tel Awiwu i modlitwie za ojczyznę pod pomnikiem poległych za wolność Polski, złożono wieniec z biało czerwonych kwiatów.

Wartości wskazywane przez Patrona.

Warto zaznaczyć, iż od 10 lat Szkoła Podstawowa nr 10 w Tarnowie-Klikowej nosi imię Romana "Sybiraka" Sanguszki, który jako człowiek naznaczony piętnem cierpienia i poniżenia, stał się nade wszystko wzorem religijnej i patriotycznej postawy. Jest, więc, słusznie nazywany: "autorytetem moralnym dla współczesnej młodzieży". Do dziś żyje potomek tarnowskiego rodu Sanguszków, książę Paweł, który na stałe mieszka w Brazylii. Jego rodzina regularnie gości w tarnowskiej szkole sprawując nad nią nie tylko honorowy patronat, ale wspierając ją materialnie. Rodzina Sanguszków z Sao Paulo ofiarowała m. in. pamiątkową tablicę oraz ufundowała stypendia dla najlepszych uczniów.

Patron a szkoła

Nasze osiągnięcia w propagowaniu wśród uczniów i społeczności lokalnej wiedzy o Patronie wynikają z kilkuletnich działań placówki. Są to: Przedsięwzięcia, których celem jest promowanie działań Szkoły w zakresie wychowania patriotycznego, w mieście, regionie i w kraju. Za szczególne osiągnięcia w tej dziedzinie uważamy m.in.:

  1. Otwarcie sali patrona,
  2. Utrwalanie nadania imienia szkole, poświęcenia sztandaru oraz wmurowania pamiątkowej tablicy Patrona
  3. Coroczne, kwietniowe obchody rocznic nadania naszej szkole imienia Sybiraków.
  4. Uroczystości szkolne oraz udział uczniów SP Nr 10 w przygotowaniu miejskich obchodów świąt państwowych: Organizowanie szkolnych uroczystości z okazji świąt: Niepodległości, rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, na które zapraszani są przedstawiciele Związku Sybiraków oraz Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Coroczny, aktywny udział młodzieży naszej szkoły w przygotowaniach obchodów rocznicy agresji ZSSR na Polskę 17 września 1939r., na Cmentarzu Komunalnym w Tarnowie, pod Grobem Katyńskim oraz Grobem Sybiraków. Organizowanie uroczystości okazjonalnych dla Sybiraków i kombatantów, do których zaliczyć można - akademie z okazji Rocznicy Mordu Katyńskiego, spotkania wigilijne. Podczas tego typu wizyt, nasi goście chętnie śpiewają, wraz ze szkolnym chórem, pieśni patriotyczne lub tradycyjne polskie kolędy.

Działania edukacyjne

Włączenie zagadnień dotyczących losów Sybiraków, zsyłek, deportacji do Programu Wychowawczego szkoły. W tym celu nauczyciele historii opracowali rys historyczny na temat Patrona oraz scenariusze lekcji wychowawczych i materiały źródłowe, które udostępnione są w bibliotece szkolnej. Mogą z nich korzystać wszyscy uczniowie oraz nauczyciele-wychowawcy, którzy zobowiązani są do realizacji programu. Bieżące uzupełnianie księgozbioru biblioteki szkolnej pozycjami literackimi związanymi z Patronem, dzięki pomocy Związku Sybiraków w Tarnowie. Udział zaproszonych przedstawicieli Sybiraków w lekcjach historii oraz wizyty uczniów w siedzibie związku, podczas których Sybiracy i kombatanci dzielą się swoimi osobistymi wspomnieniami z okresu zsyłki, Takie opowieści naocznych świadków, uczestników historycznych wydarzeń, dają uczniom wiedzę, której nie znajdzie się w żadnym podręczniku historii. Stałym elementem obchodów Święta Szkoły stały się konkursy wiedzy i konkursy plastyczne o patronie szkoły, Zaangażowaliśmy do współpracy instytucje, zakłady pracy i prywatnych miejscowych przedsiębiorców. Nasze działania jednoczą społeczność lokalną w kształtowaniu właściwych postaw młodzieży. Ujawniamy skrywaną prawdę nie tylko naszym uczniom, środowisku, ale też z dumą głosimy ją w Polsce. Zostaliśmy laureatami II edycji ogólnopolskiego konkursu Fundacji SZANSA "Szkoła z tradycją".

Dokumentowanie prowadzonych działań

Nasze działania, związane z kultywowaniem tradycji szkolnych i lokalnych oraz propagowaniem wiedzy o Patronie, dokumentujemy na bieżąco w prowadzonych przez uczniów i nauczycieli kronikach oraz stronie internetowej. Przy okazji nadania szkole imienia i prawa do posiadania sztandaru wydaliśmy także biuletyn informacyjny, w którym przedstawiona została historia szkoły, najważniejsze informacje o Patronie oraz opis naszych działań związanych z tym niecodziennym wydarzeniem. Wydano "swoisty podręcznik" mający za zadanie pokazać środowisku wybitną postać na tle epoki, której przyszło mu żyć oraz zapełnić treściami prawdziwymi wydarzeniami wypełniającymi białe plamy historii.

  • na czym polegały przeprowadzone działania
    W styczniu 1997 roku Rada Pedagogiczna i Rada Szkoły wystąpiła z inicjatywą obrania Patrona Szkoły proponując postać związaną z Tarnowem-Klikową, mało znaną, godną upowszechnienia. Zaplanowano niezwłocznie współpracę z Jolantą M. Marszalską - pracownikiem Działu Starych Druków Miejskiej Biblioteki Publicznej, z Muzeum Okręgowym oraz Archiwum Diecezjalnym w Tarnowie. Gromadząc materiały, organizując spotkania, lekcje z uczniami i mieszkańcami, wytypowano postać Romana "Sybiraka" Sanguszko. W dniu 20 stycznia 1997 roku na wspólnym posiedzeniu Rady Pedagogicznej i Rady Szkoły, Jolanta M. Marszalska dokonała obszernej prezentacji obu kandydatur. Przewodniczący Rady Szkoły przedstawił opinię rodziców i mieszkańców, którzy zaproponowali Romana "Sybiraka" Sanguszkę jako człowieka zasłużonego dla niepodległości Polski, a także rodu związanego Tarnowem i w sposób szczególny z naszą dzielnicą. Roman Sanguszko (1800-1881) zarządzał głównie majątkami na Wołyniu, ale bywał też w Tarnowie u brata Władysława posiadającego dobra w Gumniskach oraz u matki księżnej Klementyny z Czartoryskich Sanguszkowej. Po argumentacji została podjęta następująca uchwała: Rada Pedagogiczna i Rada Szkoły ustanawia Patronem Szkoły Podstawowej nr 10 w Tarnowie Romana "Sybiraka" Sanguszkę. Zarząd Miasta Tarnowa 8 lipca 1997 roku pozytywnie rozpatrzył wniosek o nadanie imienia szkole, w którym czytamy "...oprócz jego zasług oraz wartości moralnych zadecydował fakt, iż pochodził z rodziny bardzo ściśle związanej z naszym miastem, a także z naszą dzielnicą. Wśród mieszkańców Klikowej wciąż, bowiem żywa jest życzliwa pamięć o rodzinie Książąt Sanguszków, przekazywana z pokolenia na pokolenie".
  • rodzaj podejmowanych przedsięwzięć
    Nawiązany został kontakt z tarnowskim Związkiem Sybiraków. Zorganizowano cykl spotkań i lekcji patriotycznych przeprowadzonych przez Stanisławę Wiatr-Partykę (byłą) Prezes Zarządu Związku Sybiraków, oraz Andrzeja Fenrycha - przedstawicielami Rodzin Katyńskich, mających na celu ukazanie historycznej prawdy - dotąd mało znanej - martyrologii Polaków na Wschodzie. W dniu 25 listopada 1997 roku, Społeczny Komitet Organizacyjny Nadania Imienia wystosował apel do mieszkańców Klikowej o ufundowanie Szkole sztandaru przybliżając równocześnie sylwetkę Patrona. Czytamy w liście - "...Niech będzie on naszym darem, wyrażającym równocześnie troskę o wychowanie patriotyczne młodego pokolenia, uczenia szacunku dla symboli narodowych. Niech stanie się trwałym śladem po nas dla następnych pokoleń". Odpowiednio upoważnione osoby, w dniu 11 stycznia 1998 roku, przeprowadziły zbiórkę pieniężną, z której dochód został przeznaczony na ufundowanie sztandaru szkolnego. Nazwiska wszystkich ofiarodawców są zamieszczone w Księdze Fundatorów Sztandaru. Sztandar wykonali państwo Kowalowie z Woli Radłowskiej. W dniu 30 kwietnia 1998 roku, podczas mszy św. ks. Prałat Adam Nowak, proboszcz Julian Gancarz poświęcili Sztandar, a prezydent Miasta Tarnowa Roman Ciepiela, w uroczystości szkolnej dokonał aktu Nadania Imienia Szkole oraz przyznał jej prawo do posiadania sztandaru. Należy zaznaczyć, że ze strony władz oświatowych do nadania imienia przyczyniła się również w sposób szczególny ówczesna wizytator Elżbieta Zięba W roku szkolnym 2004, 15 czerwca postanowiono utrwalić nadanie imienia szkole i poświęcić sztandar przez wmurowanie pamiątkowej (nie wstydliwie, lecz na zewnątrz budynku szkoły) tablicy Patrona. Projektantem był plastyk Roman Małek, pochodzący z Klikowej. Fundatorami byli XX. Paweł Sanguszko z Sao Paulo z Brazylii i mama Księżna Claudia Sanguszko. Podczas czerwcowej uroczystości książęcej rodzinie towarzyszyli: Aleksander Ostrowski - pełnomocnik rodziny Sanguszków w Tarnowie i Marcin z Siecina Hrabia Krasicki z żoną. Goście zwiedzili wystawę poświęconą patronowi szkoły, którą przygotowały Zofia Kwapniewska i Anna Kozaczka. Ceremonię wmurowania i poświęcenia pamiątkowej tablicy, poprzedziła 8 czerwca, sesja naukowa, pt. "Roman Sanguszko - Niezłomny Książę Syberyjski". Sesja miała na celu:
    1. Złożyć hołd Sybirakom oraz ukazać ich męczeństwo,
    2. Przyczynić się do poznania przez środowisko tarnowskie postaci Patrona szkoły,
    3. Podsumować inicjatywy patriotyczne realizowane przez szkołę,
    4. Przygotować i wprowadzić ceremonię poświęcenia tablicy.
  • co czyni inicjatywę oryginalną
    Wydano "swoisty podręcznik" mający za zadanie pokazać środowisku wybitną postać na tle epoki, której przyszło mu żyć oraz zapełnić treściami prawdziwymi wydarzeniami wypełniającymi białe plamy historii. Autorzy Ks. Michał Osak i Zofia Kwapniewska wręczyli podręcznik księciu Pawłowi Sanguszce. Zamiarem ich i wydawców było również udostępnienie egzemplarzy bibliotekom, by służyły różnym grupom czytelnikom. W opracowaniu zamieszczono referaty: 1. Dr Jolanta Marszalska, od lat zajmująca się opracowaniem starych druków XV-XVIII w. Biblioteki WSD w Tarnowie, 2. Mgr Andrzej Leo, emeryt, pracownik Muzeum Okręgowego w Tarnowie, który omówił pamiątki po Patronie, 3. Ks. dr Ryszard Banach, dyr. Archiwum WSD w Tarnowie ukazał Sanguszków w Sławucie (Ukraina), 4. Stanisława Wiatr - Partyka, Sybiraczka, Prezes Zarządu Związku Sybiraków Oddziału w Tarnowie, przybliżyła rzeczywistość Sybiru, w której uczestniczył nasz Patron, 5. Mgr Elżbieta Zięba, radna województwa małopolskiego podjęła refleksje nad wychowaniem patriotycznym w szkołach.
  • rozpowszechnianie idei dbałości o tradycję szkolną i lokalną
    Szkoła podjęła świadomie przypominanie świetlnej postaci Sanguszków i naszej Ojczyzny od momentu wyrażenia zgody na Imię przez Radę Miasta. Za swoje główne zadanie szkoła przyjęła wychowanie religijno-patriotyczne. 24 kwietnia 2006 roku otwarto Salę Patrona. Gdy sędziowie zapytali go: "Z jakiego powodu poszedł bić się w polskich szeregach?", Odpowiedział: "Z przekonania". Z takimi słowami wyruszył pieszo na Syberię Książe Roman Sanguszko, Patron Szkoły Podstawowej nr 10 w Tarnowie-Klikowej. O Jego odwadze, bohaterstwie, miłości do Ojczyzny i głębokiej wierze przypomina nieustannie sztandar szkoły, pojawiający się na uroczystościach szkolnych bądź na terenie miasta Tranowa. Ponieważ jest dla społeczności Szkoły symbolem Wielkiego Polaka oraz największą Świętością, dlatego wspomina się uroczyście jego ufundowanie i poświęcenie. Historyk, Stanisław Tarnowski, tak napisał po śmierci Romana Sanguszko (...)"Nie był ani Księciem Hetmanem, ani Księciem Wojewodą, ale był Księciem Niezłomnym"
  • oddziaływania na środowisko lokalne, które przyczyniają się do zwiększenia świadomości odnośnie tożsamości regionalnej
    Poznanie historii i kultywowanie tradycji narodowych oraz budowanie rzeczywistości na fundamencie nieprzemijających wartości wychowania religijno-patriotycznego czyni inicjatywę wynikającą z potrzeby serca, "z przekonania", to siła kształtowania osobowości. Książę Paweł Sanguszko, potomek dawnych właścicieli Tarnowa, fundator stypendium naukowego w każdym roku dla trzech najlepszych uczniów naszej szkoły, obecny w naszej Szkole w każdej ważnej uroczystości powoduje, że zwiększa się grono uczniów naszego Patrona.
  • wpływ na działalność wychowawczą szkoły
    Nauczyciel Stanisław Panek opracował ceremoniał szkolny i tradycję szkolną, które są opisem przeprowadzenia uroczystości z udziałem sztandaru szkolnego i samej celebracji sztandaru. Opracowany Ceremoniał jest pomocny w organizacji ślubowań klas I, przyrzeczeń klas VI i innych uroczystości szkolnych oraz na terenie miasta. Stanowi integralną część z przyjętą tradycją szkolną oraz harmonogramem uroczystości i imprez szkolnych. Jest ważnym rozdziałem szkolnego programu wychowawczego. Symbolami szkolnymi są również tarcze: złote, srebrne i brązowe, logo szkoły na mundurkach szkolnych.
  • jakie są miękkie i twarde efekty prowadzonych działań
    Opracowanie i wydanie monografii szkoły, której opracowania podjęła się nauczycielka historii Renata Gomoła. Natomiast gromadzeniem środków na jej wydawnictwo dokonała była dyrektor szkoły Barbara Oćwieja. Wydano "swoisty podręcznik" - "Roman Sanguszko - Niezłomny Książę Syberyjski", mający za zadanie pokazać środowisku wybitną postać na tle epoki, której przyszło mu żyć oraz zapełnić treściami prawdziwymi wydarzeniami wypełniającymi białe plamy historii. Udostępnienie egzemplarzy bibliotekom, by służyły różnym grupom czytelnikom. W uroczystości zapowiedział udział Książę Paweł Sanguszko MECENAS KULTURY 2006 w kategorii DONATOR i jego mama - Księżna Claudia. Na Zamku Królewskim w Warszawie książę Paweł Sanguszko, potomek dawnych właścicieli Tarnowa, otrzymał z rąk Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nagrodę w konkursie: "Mecenas Kultury" w kategorii "Donator". Muzeum Okręgowe w Tarnowie zgłosiło wniosek o nagrodzenie księżnej Klaudii i księcia Pawła w tej kategorii, ponieważ przekazali oni Muzeum w depozyt dwa tysiące odzyskanych przedmiotów szklanych, porcelanowych, a także innych darów m.in. obrazów i przedmiotów użytkowych. Należy w tym miejscu przypomnieć, że nasze muzeum i Tarnów to nie jedyne podmioty obdarowane przez rodzinę Sanguszków. W ubiegłym roku przedstawiciele rodziny ofiarowali, np. Akademii Teologicznej Odzyskaną kamienicę w Krakowie, a ogromne archiwum rodzinne, które po II wojnie światowej zostało znacjonalizowane po formalnym odzyskaniu zostało przez Sanguszków pozostawione w archiwum wawelskim, jako depozyt. Warto dodać, że Książe Paweł i jego matka, to jedyne osoby prywatne uhonorowane jako darczyńcy w konkursie 2006 roku. Pozostali laureaci to: instytucje, stowarzyszenia i banki. Serdecznie gratulujemy. Książę Paweł Sanguszko zadecydował, że statuetka zostanie przekazana naszej szkole podczas uroczystości Dnia Patrona w dniu 24 kwietnia 2007 roku, na pamiątkę dnia urodzin naszego patrona.

    Roman Adam Sanguszko urodził się w 1800 roku. Był starszym synem Eustachego i Klementyny z Czartoryskich, dziedzicem dóbr wołyńskich i wybitną osobowością sanguszkowskiego rodu. W młodości wstąpił do carskiej gwardii, z rozkazu cara Aleksandra I, który domagał się tego od pierworodnych synów polskich arystokratów. Jednak, ze względu na słabe zdrowie, został zwolniony ze służby carskiej. Wraz z bratem Władysławem wiele podróżował po Europie. Studiował na Uniwersytecie w Berlinie. W 1829 roku ożenił się z Natalią Potocką. Niestety, żona wkrótce zmarła, pozostawiając osieroconą córkę Marię. Po stracie ukochanej żony książę Roman postanowił wstąpić do klasztoru o. Kapucynów, ale na wieść o wybuchu powstania listopadowego zmienił decyzję. Postanowił przywdziać mundur i walczyć w powstaniu. Brał bezpośredni udział w bitwach pod Lubartowem i Zamościem. W 1831 roku zastał uhonorowany Krzyżem Virtuti Militari. W czerwcu tegoż roku, pełniąc funkcję adiutanta generała Jana Skrzyneckiego, dostał się do niewoli. Został uwięziony i osadzony w Kijowie. Na wielki szacunek zasługuje postawa księcia Romana, jaką przyjął podczas zeznań przed sądem, wyznając, iż w polskich szeregach walczył "z przekonania". Wyrokiem sądu kijowskiego został skazany przez cara Mikołaja I na zesłanie w głąb Rosji, utratę majątku i szlachectwa. Dnia 18 grudnia 1831 roku wyruszył w długą drogę na Sybir, która wiodła przez Orzeł, Moskwę, Jarosław, Niżny Nowogród, Kazań, Perm, Tumeń ... aż do Tobolska. Ta katorżnicza podróż trwała prawie 10 miesięcy, liczyła około 3300 km, z czego około 2200 km. skazany przeszedł piechotą. "Syberyjskie" losy Romana Sanguszki opisuje w pamiętniku jego matka- Klementyna Sanguszkowa. W 1831 roku został przeniesiony z Tobolska na Kaukaz, a tam odbywał przymusową służbę wojskową jako szeregowiec tengińskiego pułku piechoty. Podczas walk na Kaukazie został ranny w nogę, czego ślad pozostał mu do końca życia. Innym tragicznym zdarzeniem był upadek z konia. Spowodował on uraz głowy i w konsekwencji utratę słuchu. W 1845 roku został formalnie zwolniony ze służby carskiej i otrzymał pozwolenie na powrót do rodzinnego majątku. Jednak już nigdy nie przejął rodzinnych dóbr, gdyż przypadająca mu w udziale część została przepisana na córkę Marię, w celu uniknięcia konfiskaty mienia. Po trudach wygnania osiadł na stałe w Sławucie i z wielką energią podjął działalność gospodarczą. Uruchomił fabrykę sukna, którego główny skład znajdował się w Tarnowie, założył cukrownię, papiernię, odlewnię żelaza oraz zainicjował planową gospodarkę leśną. Jako zamiłowany hodowca koni, umiejętnie zabiegał o rozwój sławuckiej stadniny koni i jako pierwszy zaczął trenować konie do wyścigów. Zmarł 26 marca 1881 roku. Został pochowany w krypcie kościoła pod wezwaniem św. Doroty w Sławucie. Jego córka przekazała Sławutę Romanowi Damianowi - synowi Władysława Sanguszki z Gumnisk. Książę Roman był niekwestionowanym autorytetem moralnym i mimo, że los go ciężko doświadczył, stał się wielką chlubą rodu.